Wakacje na rajskiej wyspie – za darmo, kiedy chcemy i jeszcze na tym zarabiamy? Czy to możliwe?

Wakacje na rajskiej wyspie – za darmo, kiedy chcemy i jeszcze na tym zarabiamy? Czy to możliwe?

Rozmawiamy z Jolantą Bartczak – absolwentka prawa i administracji - kobieta, która nie boi się nowych wyzwań. Mieszka w okolicach Londynu gdzie prowadzi własną działalność, a niedawno zainwestowała w nieruchomość, w Hiszpanii. Często jednak żeby odpocząć od angielskiego klimatu, spędzała czas na Wyspach Kanaryjskich. A teraz robi to za darmo i jeszcze na tym zarabia. Jak to jest możliwe?

 

PRO: Dziękuję, że poświęciłaś nam swój czas. Wiem, że jesteś osobą bardzo aktywną i nie boisz się nowych wyzwań. Ostatnie lata przyniosły dużo zmian w twoim życiu. Najpierw przeprowadzka do Anglii, potem inwestycje w Hiszpanii. Twoja przygoda z wynajmem nieruchomości zaczęła się dość niedawno. Co Cię skłoniło do tych wszystkich decyzji?

JB: Dziękuję bardzo za zaproszenie. A co do pytania - oczywiście odpowiedź brzmi życie. Historie życiem pisane mają najciekawsze scenariusze, pod warunkiem, że jesteśmy głównymi aktorami, a nie tylko widzem (śmiech). Całe życie mieszkałam w Polsce, niestety brak większych perspektyw na rozwój, wpłynął na podjęcie decyzji o przeprowadzce do Anglii. Moim marzeniem od zawsze było zwiedzanie świata. Dzięki pracy w Anglii mogłam pozwolić sobie na odłożenie całkiem sporych oszczędności. Dzięki temu zaczęłam zwiedzać miejsca, które do tej pory były poza moim zasięgiem. Zakochałam się w Hiszpanii. Na inwestycję na Wyspach Kanaryjskich zdecydowałam się naprawdę szybko. Dlaczego? Klimat tych wysp mnie urzekł. I wtedy pomyślałam sobie przecież wszyscy tak kochają słońce, a jego tutaj jest pod dostatkiem cały rok. A poza tym Gran Canaria ma unikalny charakter i przyciąga turystów z całej Europy. Niezwykły magnetyzm oceanu i różnorodność plaż sprawia, że przybywają tu rzesze turystów z całego świata i to przez cały rok. Pomyślałam, że wynajem nieruchomości w takim miejscu to dobry pomysł.

 

PRO: Dlaczego nie zdecydowałaś się na zakup apartamentu w Anglii albo Polsce, czyli rynkach bardziej Ci znanych?

JB: Wybrałam Gran Canarie, ponieważ posiadanie apartamentu w takim miejscu było moim marzeniem. W Polsce nie chce inwestować. Przeraża mnie tamtejsze prawo, a w zasadzie różnorodna interpretacja przepisów i częste z tym problemy. A Anglia? Może w dalszej perspektywie. Gran Canaria to taki mój sposób na połączenie marzeń o pomieszkiwaniu w pięknym kraju i dodatkowym biznesie. Czyli połączyłam możliwość spędzania wakacji w dowolnym czasie w wymarzonym miejscu i jeszcze na tym zarabiam.

 

PRO: Tak, to idealna kompozycja. A jakie największe problemy miałaś na początku?

JB: Największym problemem był początkowo brak wiedzy na temat najmu, czyli gdzie i jak opłaca się zainwestować i co dalej robić. Kolejnym problemem było wyszukanie odpowiedniego pośrednictwa, które znalazłoby dla mnie odpowiednia nieruchomość. Niektóre agencje w Hiszpanii nie wzbudzają zaufania. Trudno było zaaranżować prezentacje wszystkich nieruchomości, które mnie interesowały, ponieważ te najciekawsze sprzedawały się z dnia na dzień. Zanim udało mi się kupić moją perełkę odwiedziłam wyspę kilka razy.

 

PRO: Na twoim przykładzie można powiedzieć, że wyszukanie naprawdę dobrych okazji jest możliwe. Widziałam zdjęcia Twojego apartamentu. Masz wspaniały widok z tarasu. Ja już się zakochałam w tym miejscu. Myślę, że to miejsce przyciąga turystów. Czym się kierowałaś przy wyborze nieruchomości?

JB: Kierowałam się głównie lokalizacją, ale też zwróciłam uwagę na inne ważne czynniki. Na szczęście najpierw obejrzałam wasze szkolenia o skutecznym wynajemie, gdzie jest mega dużo wiedzy i bardzo cenne podpowiedzi. To, że tak powiem, naprowadziło mnie na właściwe tory (śmiech). Mój apartament jest przede wszystkim z dala od zgiełku, można tam odpocząć, ma piękny widok z tarasu i spełnia jeszcze kilka warunków, co ostatecznie daje mu duży potencjał, jeśli chodzi o wynajem. Szukałam…, szukałam cierpliwie. Apartament, który kupiłam znajduje się 200m od oceanu. Szum jego fal kołysze do snu. Uważam, że to był strzał w dziesiątkę. Zdecydowałam się na zakup większego i droższego mieszkania, co było, jak się okazuje bardzo dobrą decyzją.

 

PRO: Jako nowa inwestorka co radzisz tym którzy chcą kupić nieruchomość w Hiszpanii? Co byś podpowiedziała?

JB: Przede wszystkim warto zasięgnąć wiedzy, żeby nie popełniać błędów od samego początku. Mnie bardzo pomogły wasze szkolenia. Poza tym trzeba uzbroić się w cierpliwość. Zbierać informacje na temat lokalizacji, regulacji prawnych odnośnie do ograniczeń co do swobodnego zarządzania nieruchomością. Zdarzają się bowiem przypadki, że kupujący kupi nieruchomość, w rejonie gdzie są zaostrzone przepisy, jeśli chodzi o wynajem, a on tego nie wie.

 

PRO: Bardzo się cieszę, że nasze szkolenia się przydały. W Hiszpanii różne rejony mają swoje regulację co do wynajmu. I warto się tym zainteresować od samego początku. Co nie zmienia jednak faktu, że Hiszpania to nadal atrakcyjny rejon pod inwestycję. I jak to ja zawsze podkreślam, wszystko można zrobić, jeśli mamy odpowiednią wiedzę na dany temat. Jaki masz plan na wynajem w najbliższym czasie?

JB: Nieruchomość mam od niedawna, dosłownie od kilku tygodni. Jaki mam plan? Chce wynajmować na krotki termin, na wakacje. Pięknie położony kompleks z masą udogodnień sprawia, że mam aktualnie pierwszych gości i już są kolejni zainteresowani.

 

PRO: Super. Czy według Ciebie zarządzanie nieruchomością na odległość jest bardzo trudne?

JB: W dobie internetu zarządzanie nieruchomością nie stwarza większych problemów. Oczywiście trzeba wiedzieć jak to zorganizować, jeśli ktoś ma z tym problem - polecam wasze szkolenia. Dzięki temu wiedziałam co krok, po kroku należy robić i o co chodzi z tą całą automatyzacją. Jest tam też m.in. super szkolenie jak samemu zrobić profesjonalne zdjęcia apartamentu, no i wiele innych przydatnych tematów, o których wcześniej nie miałam pojęcia. Co do organizacji, na miejscu trzeba mieć odpowiednią osobę/firmę, która będzie dbać o apartament i podejmie się przygotowania go na przyjazd gości. Trzeba też wiedzieć jak to kontrolować na odległość. Fajną opcją są tutaj np. specjalne checklisty i automatyczne zamki. Do tego wszystkiego zaczęłam się przygotowywać dużo wcześniej, zanim jeszcze kupiłam mieszkanie.

 

PRO: Wiem, że jesteś osobą bardzo dobrze zorganizowaną. A żeby odnieść sukces, warto wszystko dobrze zaplanować. Do jakich turystów kierujesz swoją ofertę?

JB: Ustaliłam już swojego klienta docelowego i pod niego mam przygotowaną ofertę, teraz zaczynam wdrażać odpowiedni marketing. Mam też preferencje co do krajów, z których będą pochodzić moi goście. Po analizie rynku wiem, jakiego typu turyści najchętniej powinni skorzystać z mojej oferty. Właściwie wszystko to zrobiłam po kolei, według waszych wskazówek a teraz wdrażam to w życie.

 

PRO: To może kilka słów reklamy o Twoim apartamencie i gdzie go można znaleźć?

JB: Zapraszam wszystkich, którzy chcą odpocząć przy szumie oceanu. Apartament mieści się przy Playa del Cura, gdzie jest do dyspozycji wiele restauracji, sklepów i pubów. Nie ma tam nocnych lokali, które nieraz bywają uciążliwe dla niektórych wczasowiczów. Takie miejsca są w Puerto Rico czy Playa del Ingles. I jeśli ktoś chce może po prostu do nich podjechać. W kompleksie, w którym mieści się mój apartament, znajduje się 6 basenów w tym 1 podgrzewany, kort tenisowy i siłownia. A dzieciaki na pewno nie będą się tutaj nudzić. A może mnie znaleźć na Airbnb /zobacz tutaj/.

 

PRO: Brzmi super. Jesteś szczęśliwą osobą spełniającą swoje marzenia. Znam dużo ludzi, którzy przez całe życie opowiadają o swoich marzeniach, ale ich nie realizują. Ty jesteś ich przeciwieństwem. Co byś im radziła?
JB:
Odwagi i wiary w siebie. Moja dewiza jest taka: spełniaj swoje marzenia, zanim kto inny zatrudni cię do realizacji swoich marzeń. Aby to robić, potrzebna jest odpowiednia determinacja. Mnie jej nie brakowało nigdy.

 

PRO: Twoja sentencja bardzo mi się podoba. Muszę ją zapamiętać. Dziękuję za ciekawą rozmowę, życzę Ci samych sukcesów i kolejnych udanych inwestycji.

 

Inne podobne artykuły