Naszym rozmówcą jest właścicielka firmy tłumaczeniowo-jezykowej

Jak sobie poradzić z zakupem nieruchomości w Hiszpanii, gdy nie znamy języka?

Naszym rozmówcą jest Elżbieta Zalewska właścicielka firmy tłumaczeniowo-jezykowej EL MUNDO HISPANO, twórca programów językowych i wykładowca Uniwersytecki na wydziale Filologii Hiszpańskiej i Angielskiej. Odbyła liczne podróże po świecie. Ale jak sama mówi, zakochana jest w Hiszpanii.

PRO: Dziękuję, że znalazłaś czas, aby z nami porozmawiać. Z tego, co widzę, to na brak zajęć nie narzekasz.
EZ: Tak, jestem dość zapracowaną osobą. Pracuję w wielu miejscach, świadcząc zarówno usługi językowe dla firm, jak i klientów indywidualnych, nieprzerwanie od ponad 10 lat.

PRO: Wiem, że Twoją pasją od wielu lat jest język hiszpański i jak sama mówisz, Twoje serce należy do Hiszpanii. Co takiego wyjątkowego jest w tym kraju?
EZ: Hiszpania jest krajem, w którym żyje się przyjemnie, bezstresowo i ciepło w każdym tego słowa znaczeniu. Hiszpanie są sympatyczni, bezkonfliktowi, otwarci w stosunku do turystów i liberalni dla wszelkiej odmienności. To, co najbardziej w tym kraju lubię – to fakt, iż nikt nie interesuje się naszym życiem prywatnym. Ludzi nie pyta się o wiek, czy stan cywilny, bo tak naprawdę nikogo to nie interesuje. Ogólnie rzecz biorąc, nie ma pośpiechu i jest więcej czasu na cieszenie się życiem. W przerwie w pracy bezproblemowo pije się alkohol. Oczywiście w umiarkowanych ilościach (śmiech).

PRO: No z tym alkoholem to w Polsce by nie przeszło… (śmiech). Zgadzam się z Tobą, Hiszpania to kraj pełen uroku i radosnych przyjaźnie nastawionych ludzi. Pewnie duży wpływ ma na to ciepły klimat. Tutaj cały rok świeci słońce. Ale co za tym idzie, jest to idealny kraj nie, tylko żeby mieszkać, ale i zainwestować w wynajem nieruchomości. Bardzo dobrze znasz Hiszpanię. Jak to jest, czy musimy koniecznie znać język hiszpański, żeby dogadać się z miejscowymi biurami, urzędami czy też bankami? Czy wystarczy znajomość j. angielskiego?
EZ: Sama znajomość angielskiego nie zawsze wystarcza. Hiszpanie generalnie to typ domatorów, nie podróżują za wiele, dlatego też nie mają motywacji do nauki innych języków. Myślę, że z czasem sytuacja będzie się zmieniać, chociażby za sprawa cudzoziemców, którzy tłumnie osiedlają się w Hiszpanii. Ale póki co, jeśli ktoś np. planuje się osiedlić, bez komunikatywnego hiszpańskiego, ciężko będzie mu znaleźć dobrą pracę. W przypadku banków często można się dogadać po angielsku, choć nie jest to regułą. Czasami lepiej mieć przy sobie tłumacza.

PRO: Co radzisz w takim razie osobom, które chcą zainwestować w tym kraju w nieruchomość, a nie znają hiszpańskiego?
EZ: Są takie rejony jak np. Costa Blanca gdzie jest dość sporo Anglików lub na Wyspach Kanaryjskich czy Majorce, które są miejscami międzynarodowymi. Poza tym biura nieruchomości pomagają jeśli chodzi o tłumaczenia.

PRO: Ale można także Ciebie poprosić o pomoc w kwestiach językowych?
EZ: Tak, zapraszam do kontaktu z moją firmą EL MUNDO HISPANO. Możemy pomóc w tłumaczeniach. Możemy też przygotować spersonalizowany kurs językowy, który prowadzimy przez Skype lub osobiście we Wrocławiu. Czyli jeśli ktoś planuje inwestycję w Hiszpanii i chce się nauczyć porozumiewać tylko w tym zakresie – możemy dostosować nasz kurs do potrzeb i możliwości przyszłego ucznia.

PRO: Czy opcja nauki przez Skype się sprawdza?
EZ: Dla nieprzekonanych do takiej formy nauki – istotna informacja – Skype nie gryzie (śmiech). Zajęcia językowe niczym nie różnią się od zajęć na żywo. Dodatkowo dużą korzyścią jest brak ograniczeń ze względu na miejsce zamieszkania. Poza tym oszczędzamy nasz czas. Bez problemu możemy nauczyć się języka z ulubionym lektorem, niezależnie gdzie my lub lektor akurat jesteśmy. Niedowiarków zapraszam na bezpłatną lekcję próbną, aby pokazać, jak funkcjonują nasze metody nauczania, także na odległość.

PRO: À propos nauki języka. Słyszałam, że jesteś bardzo dobrą nauczycielką. I że nie ma dla Ciebie opornych uczniów, każdego nauczysz języka hiszpańskiego. Twoi uczniowie mówią o Tobie tylko dobrze. Ile lat miał Twój najstarszy uczeń? Z tego, co pamiętam coś około 70-ciu?
EZ: Prawie 80-ąt! Nigdy nie zapomnę przypadku 79-latka, który podjął wyzwanie nauki przez SKYPA, aby ułatwić sobie zakup mieszkania na Costa Blanca. I choć nie byłam na początku nastawiona hura… optymistycznie, okazało się, że starszy Pan był w stanie nauczyć się języka – i to całkiem szybko. Kolejnym ciekawym przykładem jest para trochę szalonych 40 latków, którzy rzucili pracę w korporacji, aby zamieszkać na Majorce i poświęcić się pisaniu swojego bloga. Większość moich uczniów stanowią osoby, które podróżują lub zamierzają osiedlić się w Hiszpanii na stale. Coraz częściej też wśród moich uczniów są polscy emeryci, którzy sprzedają swoje domy w Polsce, aby ostatnie lata swojego życia spędzić na emigracji. Zdarzają się też inwestorzy, którzy związali się z tym krajem i potrzebują zarówno lekcji, jak i tłumaczeń.

PRO: Jeśli kiedyś będę chciała podjąć wyzwanie nauki języka hiszpańskiego, to już wiem do kogo się zwrócić. Ale pomijając barierę językową, dla wielu Polaków, Hiszpania to nadal odległe miejsce. Nie każdy ma odwagę podjąć nowe wyzwania. Jak myślisz, skąd bierze się ten strach?
EZ: Ja uważam, że „do odważnych świat należy”. Niektórzy się tam przeprowadzają, inni zaś inwestują. Dlaczego nie? Hiszpania kulturowo sporo różni się od Polski – może to wzbudza największy niepokój. Czyli strach przed nieznanym. Ale to jest kraj bardzo przyjazny ludziom. Biorąc pod uwagę ilość licznych tanich lotów, Hiszpania nie jawi się już krajem tak odległym co kiedyś. Co więcej, hiszpański jest językiem łatwym prostym i przyjemnym, a Polacy nie mają problemów z jego nauką. Poza tym Hiszpanie to naród, który jest bardzo przyjaźnie nastawiony do ludzi z innych krajów.

PRO: Słyszałam, że planujesz inwestycję w nieruchomość – właśnie w Hiszpanii. Dlaczego właśnie tam?
EZ: Jak już wcześniej wspomniałam, jest tam pięknie, sympatyczni ludzie a słońce świeci cały rok. Klimat i ceny nieruchomości zachęcają do osiedlaniu się w kraju Don Quijota. Można też, tak jak wcześniej rozmawialiśmy – zainwestować w nieruchomość i ją wynajmować. Mam wielu znajomych, którzy tak robią i uważają, że ten kraj jest idealny pod tego rodzaju biznes. No a poza tym Hiszpania to moja druga ojczyzna. Czuję się tam jak u siebie w domu.

PRO: A może jakaś podpowiedź, kilka przydatnych zwrotów dla tych, którzy planują inwestycję w Hiszpanii, ale nie znają hiszpańskiego?
EZ: Proszę bardzo. Oto kilka przykładowych zdań. Hiszpanie doceniają wysiłek, kiedy cudzoziemiec usiłuje porozumieć się w ich języku. Nawet jeśli to tylko kilka prostych zwrotów.
Quiero comprar un apartamento – chcę kupić mieszkanie.
Prefiero una casa al lado del mar – wolę dom obok morza.
? Para cuando necesitas el piso? – na jak długo potrzebujesz mieszkanie?
? Que esta incluido en el precio? – co jest zawarte w cenie?

PRO: Dziękuję za ciekawą rozmowę.
EZ: Ja również. Jak to mówią Hiszpanie BESOS i ADELANTE! – do zobaczenia w najbliższym czasie – może w Hiszpanii, a może na kursie językowym…